Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszych serwisów internetowych:

Branżowy Katalog Firm B2B: mpc24.pl

Serwis ogłoszeniowy: ogloszenia.mpc24.pl

Mamy wakacje, możemy sobie pozwolić na nieco więcej luzu, dlatego w tym numerze E-maszbud.pl postanowiliśmy zajrzeć do serwisu maszyn budowlanych i odsłonić kilka „smaczków” z jego pracy. Tych na co dzień jest całe mnóstwo i słuchając opowieści specjalistów nasuwa się na myśl tylko jedno zdanie: ludzka fantazja nie ma granic. W poszukiwaniu „złotych myśli” wybraliśmy się do firmy WIBAKO, która specjalizuje się w naprawach bieżących i głównych maszyn budowlanych oraz ich podzespołów.

 

Ze specjalistą się nie dyskutuje

 

W każdej branży zawsze znajdą się osoby, które są święcie przekonane o swojej nieomylności. Zaawansowane układy diagnostyczne, elektronika, komputery – po co to komu? Liczy się doświadczenie i „intuicja”!

 

Ekipa WIBAKO opowiedziała nam historię klienta, który opisując stopień zużycia pompy hydraulicznej w swojej maszynie użył słów: „Mechanik zmierzył zębatki pompy i stwierdził, że pompa ma około 54-55 litrów i 160Bar...” Brawa dla mechanika – to się nazywa dokładność!

 

Inna ciekawa historia ze „szpecem” w tle:

 

Klient: Szukam panelu do koparki O&K.

 

WIBAKO: Do którego modelu maszyny Pan go potrzebuje?

 

Klient: A to nie ważne, bo wszystkie są takie same...

 

Zadania dla prawdziwych wymiataczy

 

Serwis musi być gotowy na wszystko. Nawet na wykonanie regulacji czegoś, czego... nie ma. Oto kolejna historia z życia WIBAKO: „Chcielibyśmy zamówić serwis do koparki i dodatkowo regulację ciśnienia na młocie hydraulicznym, ale nie mamy obecnie młota...” Co zrobisz, jak nic nie zrobisz?

 

Nie brakuje też zamówień z kategorii „jak jesteś fachowcem, to się domyślisz”. Przykłady?

 

Klient: Szukam pompy hydraulicznej do maszyny.

 

WIBAKO: Proszę o podanie danych z pompy.

 

Klient: Taka 15 na 19 centymetrów.

 

A to już wyższa szkoła jazdy.

 

Klient: Szukam pompy do ładowarki.

 

WIBAKO: Czy ma Pan jakieś dane z tabliczki znamionowej pompy?

 

Klient: Nie widzę żadnej tabliczki, ale pompa ma 5 węży, 2 grube takie same na łuski, jeden cieńszy na klucz 24 i dwa cienkie na 19-tke.

 

Gimnastyka buzi i języka

 

Kolejnym wyzwaniem, z którym muszą się mierzyć pracownicy serwisu, jest zrozumienie żargonu klientów. Zdarzają się kwiatki w stylu: „Poszukuję ośmiornicy do koparki Liebherr...” - chodziło tutaj o kolumnę obrotu.

 

Bardzo interesujące się „kulinarne” porównania:

 

Klient: Szukam zaworu.

 

WIBAKO: Jakiego?

 

Klient: Takiego, który wygląda jak kilo mąki.

 

I jeszcze:

 

Klient 1: Szukam chłodnicy oleju silnikowego. Wygląda jak ser - czasem w sklepie jest taki ser.

 

Klient 2: Potrzebuję sprzęgła co wygląda jak bochenek chleba.

 

Zdarzają się również porównania „modowe”:

 

Klient 1: Potrzebuję dziąsła do koparki. - chodziło o lemiesz do łyżki.

 

Klient 2: Szukam portki do koparki. - chodziło o element mocujący łyżkę.

 

Zdarzają się również zapytania od klientów z zagranicy, które są napisane takim językiem, że nie radzi sobie z nimi żaden translator: „Ea imel v vidu vse zapceasti cac na nași pompi” lub „Obieasnite cem otliciaiuta vtoroi i tretii punk?”

 

Zabawne, choć w gruncie rzeczy mrożące krew w żyłach, są też sytuacje, gdy do serwisu trafiają maszyny i podzespoły po „profesjonalnych” naprawach. Czasami aż szkoda komentarza na widok niektórych „cudów”, jakie można wyczarować przy użyciu spawarki.

 

Tak, praca w serwisie maszyn budowlanych jest pełna wyzwań i ciekawych historii. Jak widać poza umiejętnościami czysto technicznymi, wiedzą i doświadczeniem, w tej branży bardzo przydaje się jeszcze jedno: poczucie humoru.

 

e-maszbud.pl

 

Mechanik płakał, jak naprawiał, czyli o pracy serwisu maszyn budowlanych z przymrużeniem oka.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

 

REKLAMA

REKLAMA


REKLAMA

 

REKLAMA

 

REKLAMA

 

REKLAMA

  1. pl
  2. en

REKLAMA

e-maszbud.pl to e-gazeta o maszynach i sprzęcie budowlanym: nowości, wiadomości, prezentacje, wydarzenia