REKLAMA

 

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

 

INTERMASZ 2018 za nami. Jak było? Podsumowanie według redakcji 
E-maszbud.pl

Targi branży maszyn budowlanych zimą? Mogłoby się wydawać, że to słaby pomysł, jednak każdy, kto na przełomie stycznia i lutego odwiedził teren Międzynarodowych Targów Poznańskich z pewnością zmienił zdanie. Targi INTERMASZ 2018, tym razem połączone z BUDMĄ, były bardzo udaną imprezą – i to z kilku istotnych powodów. Co najbardziej przypadło nam do gustu? Tego dowiecie się z naszego podsumowania. 

 

Na początek kilka liczb

 

  • blisko 1000 wystawców (blok targów BUDMA, KOMINKI, INTERMASZ, INFRATEC)
  • ponad 150 zgłoszonych nowości produktowych
  • 20 zgłoszonych rynkowych premier w ramach Klubu Premier BUDMA
  • 42 Złote Medale MTP (rozkład dla bloku targów: 35 BUDMA, 5 Kominki, 2 Intermasz)
  • Około 100 konferencji, prezentacji, szkoleń i wydarzeń towarzyszących targom BUDMA
  • 2700 informacji prasowych, telewizyjnych, w serwisach internetowych czy także forach tematycznych (od 01.09 do 05.02)
  • 46 000 targowych gości w ciągu 4 intensywnie budowlanych dni!

 

Medaliści


Każde targi są dla producentów i ich przedstawicieli świetną okazją do prężenia muskułów. Ci, którym wychodzi to najlepiej, mogą liczyć na nagrodę w postaci Złotych Medali MTP. Podczas INTERMASZ 2018 największą furorę zrobiły dwie maszyny: koparka obrotowa Mecalac 9MWR oraz minikoparka Wacker Neuson ET18. 


Propozycja Mecalac wyróżnia się przede wszystkim znakomitą trakcją i stabilnością. Jest to zasługa obniżenia środka ciężkości oraz zbalansowania wagi maszyny. Koparka jest bardzo uniwersalna, sprawdzi się zarówno w typowych pracach budowlanych, jak i przy kształtowaniu terenu. 


Wacker Neuson ET18 to z kolei pierwsza na świecie minikoparka gąsienicowa z systemem pionowania nadwozia i ramienia kopiącego VDS. Maszyna jest także wyposażona w szybkozłącze hydrauliczne Easy Lock. Dużym atutem tej minikoparki jest masa nieprzekraczająca 2 ton, co umożliwia jej transport na standardowej lawecie. 


Czy połączenie dwóch imprez zdało egzamin?


Naszym zdaniem – tak. Nie oszukujmy się: INTERMASZ to targi mocno branżowe, ukierunkowane typowo na klienta biznesowego, które nie miałyby szans przyciągnąć tak dużej liczby zwiedzających, gdyby nie zostały wsparte marką BUDMY. Szeroko pojęte targi budowlane są jednak bardziej „przystępne”, bo interesują się nimi wykonawcy, deweloperzy oraz zwykli Kowalscy, którzy szukają materiałów do budowy domu.


W ten sposób obie imprezy wzajemnie się „ogrzewały” i uzupełniały. Zawsze przyjemniej jest uczestniczyć w targach, które odwiedza mnóstwo osób, niż snuć się po opustoszałych halach. Pod tym względem alias INTERMASZ oraz BUDMY okazał się dobrym pomysłem. 


Tłumy, tłumy, tłumy 


Solą każdej imprezy targowej są oczywiście odwiedzający. W końcu wystawcy komuś muszą zaprezentować swoje produkty. Nietypowy, zimowy moment organizacji INTERMASZU z pewnością mógł wpłynąć na słabszą frekwencję, ale nic takiego nie miało miejsca. Z naszych obserwacji wynika, że hale z maszynami w ciągu 4 dni targowych odwiedziło co najmniej 6 tysięcy osób zainteresowanych właśnie maszynami budowlanymi. To znakomity wynik. 


Co przyciągnęło zwiedzających? Nie da się ukryć, że podstawowym „wabikiem” była właśnie BUDMA. Jednak z rozmów, jakie przeprowadziliśmy z gośćmi imprezy oraz z wystawcami wynika, że wielu z nich w wybiera Poznań zamiast Kielc. Dlaczego? Ze względu na odległość. Firmy z północnej i zachodniej Polski muszą się liczyć z kosztami i czasem. Przyjazd do Poznania jest dla nich po prostu o wiele wygodniejszy. 


Warto także wspomnieć o bardzo budującym akcencie, który miał miejsce czwartego dnia imprezy. Wtedy na INTERMASZU pojawiły się… wycieczki ze szkół budowlanych i mechanicznych. Młodzi ludzie mogli z bliska zobaczyć najnowocześniejszy sprzęt, na którym i przy którym już niedługo sami będą pracować. 


Sprzedane maszyny: to największy sukces imprezy 


W ostatnich latach przyzwyczailiśmy się już do tego, że wszelkie imprezy targowe branży budowlanej służą raczej prezentacji maszyn i nawiązywaniu kontaktów. Rzadkością były natomiast sytuacje, gdy wystawcy rzeczywiście sprzedawali swój sprzęt. Na tym polu INTERMASZ okazał się sporym sukcesem, ponieważ wiele firm znalazło nowych klientów. Przykładem może być HKL Baumaschinen Polska - firma „od ręki” sprzedała kilka maszyn.


Targi INTERMASZ 2018 bez wątpienia można uznać za bardzo udane. Rozmawialiśmy z wieloma wystawcami, którzy także bardzo chwalili tegoroczną edycję imprezy. Organizacja pod dachem była strzałem w dziesiątkę – uniknęliśmy niespodzianek pogodowych, zwiedzający mogli spacerować między stoiskami w komfortowych warunkach.  


Trzeba się cieszyć, że w Polsce doczekaliśmy się kolejnych targów związanych z branżą maszyn budowlanych na europejskim poziomie. Naszym zdaniem INTERMASZ nie musi być alternatywą dla kieleckiego MASZBUDU. Obie imprezy mogą ze sobą zdrowo konkurować i tym samym napędzać się do dalszego rozwoju.  

 

e-maszbud.pl

08/02/18

 

REKLAMA

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszego Branżowego Katalogu Firm: mpc24.pl

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

 

REKLAMA

Maszyna sama

Cię nie znajdzie,

ani sama się

nie sprzeda...

 

REKLAMA

REKLAMA

 

REKLAMA

REKLAMA

e-maszbud.pl to e-gazeta o maszynach i sprzęcie budowlanym: nowości, wiadomości, prezentacje, wydarzenia

MENU