Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszych serwisów internetowych:

Branżowy Katalog Firm B2B: mpc24.pl

Serwis ogłoszeniowy: ogloszenia.mpc24.pl

W poprzednim numerze E-maszbud.pl podpowiadaliśmy Wam, jak bez ryzyka kupić używaną koparkę gąsienicową. Pojawiły się pytania o to, czy przygotujemy podobny poradnik dotyczący koparki kołowej. Oczywiście spełniliśmy Wasze życzenie. Wspólnie z naszymi ekspertami przeanalizowaliśmy najczęstsze pułapki, w jakie może wpaść nabywca takiej maszyny. Na co zwrócić uwagę kupując używaną koparkę kołową? Czytajcie uważnie i nie dajcie się nabrać!

 

Zaczynamy od określenia potrzeb

 

Wybór używanej koparki kołowej nie jest wcale prostym zadaniem. Wielu przedsiębiorców dysponujących ograniczonym budżetem chce przecież wybrać maszynę możliwie uniwersalną, co wywołuje pokusę zakupu sprzętu o większej masie, niż jest aktualnie potrzebna. To nie jest dobry pomysł.

 

Zbyt duża koparka nie sprawdzi się na mniejszych placach budowy i przy pracach wymagających sporej precyzji, a ponadto będzie kosztowna w utrzymaniu. Dlatego lepiej jest kupić maszynę dopasowaną do aktualnie wykonywanych projektów z myślą o późniejszym uzupełnieniu floty o kolejne koparki.

 

Co można ocenić samodzielnie kupując używaną koparkę kołową?

 

Wbrew pozorom całkiem sporo i wcale nie trzeba wyposażać się w specjalistyczny sprzęt czy zabierać ze sobą kilku doświadczonych mechaników. Właściciel firmy budowlanej wsparty przez operatora może wychwycić podstawowe usterki, które świadczą o zużyciu maszyny i mogą być podstawą do negocjowania ceny lub szybkiego opuszczenia miejsca oględzin.

 

Pierwszą czynnością jest oczywiście ocena stanu układu jezdnego:

 

  • Sprawdzamy zwolnice, koła, skręty i silnik jazdy. Jazda próbna jest bardzo ważna, bo można ocenić, czy maszyna dobrze się prowadzi, nie nie słabnie po rozgrzaniu, czy wszystkie koła równo ciągną, czy z okolic układu jezdnego nie dochodzą jakieś niepokojące odgłosy – radzi Karol Stanaszek z firmy WIBAKO, specjalizującej się w remontach maszyn budowlanych oraz naprawie i sprzedaży części zamiennych.

 

Pora przejść do silnika. Podstawą jest sprawdzenie ciśnienia oleju. Należy także ocenić, czy jednostka nadmiernie nie dymi i czy ma odpowiednią moc.

 

Następnie sprawdzamy, czy wały pędne nie mają luzów. W tym celu można zastosować prostą metodę. Należy podnieść maszynę na podporach i łyżce, aby uzyskać łatwiejszy dostęp do podwozia. Takiej możliwości nie ma w przypadku koparki gąsienicowej. Podpory warto wykorzystać także w celu weryfikacji stanu hamulca obrotu. Podnosimy jedną stronę maszyny oraz ramię i obserwujemy, czy koparka sama się nie obraca.

 

Jeśli chodzi o skrzynię biegów, to należy ocenić, czy nie ma widocznych wycieków i czy wszystkie przełożenia działają i wchodzą bez problemu. Oglądając podwozie koniecznie trzeba zweryfikować stan stabilizatorów. W mocno wyeksploatowanych koparkach kołowych częstym problemem jest usterka hamulca postojowego (sprawdzamy go zawsze na pochylonym terenie) i nierówno rozkładające się łapy. Oczywiście sprawdzamy także przeguby na zwrotnicach.

 

Te przeoczenia będą drogo kosztować

 

Oceniając stan używanej koparki kołowej nie można przeoczyć kwestii hydrauliki. To tutaj zdarza się najwięcej bardzo kosztownych usterek:

 

  • Koniecznie trzeba sprawdzić wydajność pompy na rozgrzanej maszynie – jeśli słabnie, to zakup takiej koparki będzie wiązać się z dużymi wydatkami. Oceniając stan hydrauliki można od razu sprawdzić, czy ramię nie ma pęknięć i nieoryginalnych spawów czy śladów samoróbek. Bardzo ważna jest kondycja wieńca obrotu – w używanych maszynach standardem są luzy i ukruszone zęby. Radzę również sprawdzić tuleje i wszelkie uszczelnienia, przez które może wyciekać olej hydrauliczny. Siedząc na fotelu operatora warto się przekonać, czy maszyna płynnie reaguje na polecenia, czy nie ma opóźnień, zacięć, zgrzytów – podkreśla nasz ekspert.

 

W przypadku nowoczesnych maszyn dużo można się o nich dowiedzieć na podstawie analizy wskazań komputera. Należy sprawdzić, czy nie pojawiają się jakieś błędy, szczególnie w czasie pracy. Siedząc w kabinie oceniamy też, czy wszystkie elementy wyposażenia działają prawidłowo.

 

Ostatnim etapem oględzin jest sprawdzenie, czy maszyna jest kompletna, to znaczy czy posiada dodatkowy osprzęt, jak łyżka skarpowa, młot i oczywiście instalacje do nich. Jeśli nie, nabywcę od razu będą czekać wydatki.

 

Wymienione czynności można przeprowadzić na placu podczas standardowych oględzin. Jednak przed zakupem wartej kilkadziesiąt tysięcy złotych maszyny należy jeszcze udać się do profesjonalnego, niezależnego serwisu, który dokładnie zdiagnozuje stan koparki kołowej i wychwyci nawet skrzętnie ukryte usterki.

 

e-maszbud.pl

 

 

Kupujemy używaną koparkę kołową – na co zwrócić uwagę? Poradnik e-maszbud.pl!

REKLAMA

 

REKLAMA

REKLAMA


REKLAMA

 

REKLAMA

 

REKLAMA

 

REKLAMA

mnieKliknij

REKLAMA

e-maszbud.pl to e-gazeta o maszynach budowlanych: nowości, wiadomości, prezentacje, wydarzenia

  1. pl
  2. en